-
Wybierz trzecią historie:
- WAKACJE
- UPROWADZONY BACA
- HARLEJOWIEC
- POSZUKIWACZE SKARBÓW
- GOPR
- NAWIEDZONA STODOŁA
- MIEJSCE MOCY
- WIELKOPOLANKA
- HOFFMAN
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- WIELKOPOLANKA, HOFFMAN, WAKACJE, UPROWADZONY BACA, HARLEJOWIEC
- KONCERT "WILKÓW", NAWIEDZONA STODOŁA, MIEJSCE MOCY, WIELKOPOLANKA, HOFFMAN
- HOFFMAN, GOPR, WIELKOPOLANKA, WAKACJE
- GOPR, UPROWADZONY BACA, HARLEJOWIEC, HOFFMAN
- MIEJSCE MOCY, WIELKOPOLANKA, HOFFMAN, WAKACJE, UPROWADZONY BACA
- HOFFMAN, WAKACJE, UPROWADZONY BACA, HARLEJOWIEC, POSZUKIWACZE SKARBÓW
- NAWIEDZONA STODOŁA, MIEJSCE MOCY, WIELKOPOLANKA, HOFFMAN, WAKACJE
- HARLEJOWIEC, NAWIEDZONA STODOŁA, WAKACJE, UPROWADZONY BACA, HOFFMAN
- GOPR, KONCERT "WILKÓW", NAWIEDZONA STODOŁA, MIEJSCE MOCY, WIELKOPOLANKA
Moje opowieści
historie z moich okolic
Oto dwie wybrane historie:
ZAWODY W PŁUKANIU ZŁOTA
drugia historia
Do zawodów w płukaniu złotodajnego piasku namówiła mnie moja dziewczyna. Byliśmy akurat na wakacjach w Szklarskiej Porębie, gdy organizowano tam wiele imprez. Lato z radiową "trójką" ma ponoć zawsze wiele atrakcji, ale nigdy bym nie przypuszczał, że mogę być żywcem przeniesiony w ostatnie dekady XIX wieku na Alaskę. W tych górach złoto ponoć było, a i teraz spotyka się byłki tego drogocennego kruszcu, chociaż tylko śladowe ilości. Nie przeszkadza to jednak w organizacji tych zawodów. Zjechało się mnóstwo zapaleńców, takich którzy w imprezach tego typu uczestniczą nie tylko w Polsce, ale i innych krajach, i zaczęliśmy wypłukiwanie. Monotonna i żmudna praca, a do tego bardzo zimno w stopy, bo stoi się w wodzie, ale zawody wygrałem. 2 maluśkie kawałki, które wypłukałem były prawie niewidoczne, a i tak mój wynik był najlepszy. Załapałem bakcyla i jeżdżę po zawodach - dzięki mojej narzeczonej.
KONCERT "WILKÓW"
pierwsza historia
Na imieninach u mojego kumpla było jak zwykle odjazdowo. Piotrek zawsze coś wymyśli, ale tym razem przeszedł samego siebie. Ostatnio, rok temu, było samo męskie towarzystwo, więc i męskie rozrywki, ze striptisem włącznie, ale tym razem każdy z nas miał przyjść ze swoją dziewczyną, więc przewidywałem że będzie spokojnie. Nic bardziej mylnego. Skubaniec ma jednak fantazję - zamówił sobie jeden z bardziej znanych zespołów rokowych. Gdyby mi ktoś powiedział, że na imprezie imieninowej u Piotrasa będę palił dżointy z Robertem Gawlińskim, to bym nie uwierzył. Było naprawdę super. Wynajęty pensjonat na całą noc i cały następny dzień i koncert "Wilków". Nasze dziewczyny były pod wrażeniem, a Piotr nie chciał powiedzieć, jak to zorganizował. Kto z naszych wspólnych znajomych może się pochwalić wspólnym zdjęciem z "Wilkami". Chyba nikt.
